niedziela, 22 marca 2015

Pierwszy Rozdział+Prolog. Nowa Praca.

     Cześć nazywam się Sally , mam 15 lat i chciałabym wam opowiedzieć o zakręconej przygodzie,którą ja i moi przyjaciele przeżyliśmy, ale GDZIE ? się to zdarzyło i jak NAZYWA  się moja ekipa dowiecie się już za chwilę. Gdzie się moja historia zacznie w szkole a właściwie to po lekcjach.Gdy tylko zabrzmiał dzwonek wszyscy automatycznie wyszli nie to za mało powiedziane wręcz wybiegli z klasy.Wyszliśmy ze szkoły, ten tydzień był trudny muszę to powiedzieć co chwila jakiś test,klasówka,kartkówka, ale nie stój za bardzo uciekam od historii. A teraz wróćmy do po szkole. (wszyscy moi przyjaciele mają ksywy oprócz Freda)
-Hej słyszeliście o tym że szukają stróża nocnego w naszej ulubionej pizzeri?-zapytał się z zaciekawieniem Fred.
-I to nie jednego ale i kilku-dodał po chwili Bonnie.
-Jak myślicie będzie dużo chętnych?-zapytała z niepokojem Chicka.
-Jeśli nasza szóstka to tak dużo chętnych to tak-odpowiedział radosnym głosem Foxy.
-Co ty taki dziś zamyślony?-zapytałam-coś się stało?
-Nie nic tylko...-powiedział Golden.(jakby co to Golden i Fred są braćmi)
-Tylko co?
-Nieważne.
-No powiedz-powiedziałam po czym go szturchnęłam ramieniem
-Uwaga!-krzyknął Fred po czym on i Bonnie złapali nas bo przez nieuwagę weszlibyśmy na ulicę.
-Ach..te gruchające gołąbeczki później na to będzie czas ale teraz się pośpieszmy bo nie załapiemy się do tej pracy-powiedział Foxy z uśmiechem którego tak nie cierpiałam.
-Gołąbeczki to tobie będą latać nad głową-odgryzłam się mu.
I tak kłóciliśmy się przez dobre parę minut.
-Dobra koniec tego dobrego-krzyknęła Chicka po czym dodała-jeśli nie przestaniecie zaraz to wam się oberwie jasne?
-Dobra tylko nie bij!-powiedzieliśmy równocześnie.
-Dobra ludzie sprężajmy się!-krzyknął Bonnie i zaczął biec, a my zanim
Gdy byliśmy już na miejscu okazało się że nikt jeszcze nie przyszedł z podaniem o pracę.Bardzo się tym faktem zdziwiliśmy. Lecz gdy tylko właściciel zauważył że chcemy tu pracować, zatrudnił nas od razu.Powiedział żeby jedno z nas przyszło na dwunastą do pracy.