sobota, 17 października 2015

Yay!! ^^

Jesteście wspaniali!!
Dziękuję wam wszystkim za to że motywowaliście mnie do dalszego pisania. I tak oto moi kochani dobiliście do 10 000!!
Cieszmy się!!
Za dużo czekolady...Zdecydowanie...
No nic chciałabym wam jeszcze raz podziękować!!
Oraz zrobić wam specjala na 10K!!
No więc tak w komentarzach zadawajcie pytania i wyzwania do ekipy mojego opowiadania!

piątek, 16 października 2015

Rozdział 27.

 Byłam wpatrzona w występ animatronów. Najlepszy prezent ever forever!! Podziękowałam przyjaciołom już wiele razy ale nadal chciałam im dziękować. Usłyszałam znajomy mi głos, odwróciłam się w tamtą stronę. Mój brat rozmawiał z jakąś dziewczyną, spojrzałam na nich ze zdziwieniem i lekkim przerażeniem. Jonas po chwili zniknął a dziewczyna spuściła głowę w duł. Poczułam się jakby ta dziewczyna była mi bliska.
-Zaraz wracam-powiedziałam do ekipy
Ruszyłam w stronę tej dziewczyny. Muszę przyznać z twarzy jest podobna do mnie. Szturchnęłam ją w ramie.
-Hej...-powiedziałam nie śmiało
-H-Hej....-powiedziała jeszcze bardziej nie śmiało
-Jak masz na imię?

-Lucy....-odpowiedziała jeszcze ciszej
-Ja jestem Sally. Miło cię poznać-wyciągnęłam w jej stronę rękę
Powoli wyciągnęła rękę w moją stronę.
-Też mi miło cię poznać
-Mogę cię o coś spytać?-uśmiechnęłam się
-Yyyyyy....T-Tak...
Podrapałam się z tyłu głowy
-Jak to możliwe że widziałaś mojego brata Jonasa? Mojego brata ducha?

-T-To jest twój brat?! A ja też chyba jestem jego siostrą...Czekaj czy to znaczy że jesteśmy...-przerwałam jej
-Siostrami....-powiedziałam z nie dowierzaniem.
Złapałam ją za rękę.
-Choć-pociągnęłam ją do łazienki-Mogłabyś zawołać tego szanownego pana, który zwie się Jonas?
-Nie wiem, przed chwilą zniknął i powiedział że dziś jest dzień w którym ma się wszystko wyjaśnić-Odpowiedziała w pośpiechu i nie małym przerażeniu
-Co on znów wymyślił?-mruknęłam-Czekaj no....W jakim dniu się urodziłaś?
-Yyyymmmm, dzisiaj... To źle?
-Ja też mam dziś urodziny...-spojrzałam na nią z niedowierzaniem, podeszłam do niej-To znaczy że jesteśmy bliźniaczkami
-Chyba tak!
-A gdzie aktualnie mieszkasz?
-No...yyymm...Aktualnie to tak jakby nie mieszkam. Jestem z domu dziecka
-Chcesz może zamieszkać ze mną?
-Czyli chcesz spełnić moje marzenie?
-Jasne...Jednak jest jedno ale...
-Jakie? I ja też mam pytanie, kim jest ta grupka osób co na ciebie czekają- spytała wyglądając przez szparę
-To jest moja ekipa. I właśnie to "ale" jest z nimi związane otóż to że ja z nimi mieszkam i patrząc na ciebie nie wiem czy byś się w ich towarzystwie dobrze czuła

-Sama nie wiem, jedyne kogo znam to opiekunów z tego domu dziecka...
-A ja?
-No i teraz ty-odpowiedziała-I Jonasa-wyrwała szybko
-No to chcesz ich poznać?
-Chyba mogę
-To w takim razie choć-pociągnęłam ją za sobą-Ludu proszę mnie teraz uważnie słuchać! Otóż to, znalazłam swoją siostrę bliźniaczkę! No więc tak Lucy, to jest Seth, Caroline, Bastian, Alan i Fred
-Hej-odpowiedziała nieśmiało
Wszyscy przywitali się z moją siostrą, wzięłam telefon i zadzwoniłam do rodziców, załatwiłam z nimi że zaadoptują Lucy. Najlepsze urodziny ever!! Podeszłam do nich.
-Załatwione, od jutra będziesz mieszkać z nami
Zaczęłam podekscytowana rozmawiać z ekipą

-Yyyyyyy, możesz na chwilkę?- spytała mnie siostra
-Jasne-poszłam z siostrą
-Mam coś dla Ciebie-uśmiechnęła się
Zdziwiłam się, ale ja nie mam nic dla niej....Chociaż
-Możesz chwilę zaczekać?
-Dobrze-odpowiedziała a uśmiech wciąż nie schodził jej z twarzy
Odwróciłam się do niej tyłem i otworzyłam torbę. Wyjęłam z niej takie zajebiste uszy królika. Mama nadzieję że jej się spodobają! Odwróciłam się do niej przodem a za plecami trzymałam opaskę.
-I?...Mogę już-spytała podekscytowana

-Tak-uśmiechnęłam się
Zdjęła jeden z wisiorków z szyi. Nie pokazując go dokładnie włożyła mi go do ręki-I Jak?
-Piękny-spojrzałam na nią-Moja kolej-powiedziałam i dałam jej opaskę
-Heh. Dziękuję
-Nie ma za co-przytuliłam ją
- Może starczy tego przytulania bo ktoś się na nas teraz patrzy?
-Dobra-odkleiłam się od siostry
-To co teraz robimy?- spytała
Pstryknęłam palcami
-Zapomniałabym!
-O czym?
-Chciałam się tutaj zatrudnić jako stróż nocny!!
-Czekaj, że jak?No dobra...
-Chcesz pracować ze mną?
-Może być
-To choć-złapałam ją za rękę i poszłam do biura szefa
Wszystko poszło wyśmienicie!! Od dzisiaj zaczynamy!! Przydałoby się wyspać.
-Mogę zdradzić ci tajemnicę tego miejsca?
-No dobra-wydawała się zainteresowana
Zaczęłam jej opowiadać moje przeżycia gdy jeszcze wtedy pracowałam i opowiedziałam jej trochę o Vincu-I...To już chyba wszystko
-Wow... to miałaś przygodę. W przeciwieństwie do mnie...-w tej chwili trochę posmutniała-Chyba całe 17 lat siedziałam w tym przeklętym domu dla dzieci...
-Ale spójrz na to optymistycznie teraz zaczyna się twoja nowa przygoda
-Może i masz rację...-stwierdziła-A która jest godzina?
Sprawdziłam godzinę
-15:30
-Heh mamy jeszcze dużo czasu, może gdzieś się przejdziemy?-spytała niepewnie
-Najlepiej będzie jak teraz się prześpimy
-Dobry pomysł
-Chcesz się u mnie przespać?
-Spoko może być-zaśmiała się
-To w takim razie choć-podeszłam do ekipy-Ja z Lucy spadamy. Musimy się wyspać przed robotą
-Musiałaś się tu zatrudnić co nie?-szturchnął mnie łokciem Seth
-No oczywiście-rozczochrałam mu włosy-Dobra my spadamy Pa!
-Pa!-odpowiedzieli chórem

Poszliśmy do domu. Od razu po powrocie pokazałam Lucy jej nowy pokój.
-Heh, ładnie tu-oznajmiła
-Cieszę się, dobra ja idę spać dobranoc....
Weszłam do swojego pokoju i rzuciłam się na łóżko po chwili zasnęłam.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Kolejny rozdział Yey!! ^^. Chcę podziękować Kunie za to że mi pomogła napisać ten rozdział oraz zapraszam na jej bloga---->http://straszneopowiadaniafnaf.blogspot.com/?m=1
Tam będziecie mogli przeczytać perspektywę Lucy. To chyba wszytko bajo!!

wtorek, 13 października 2015

Rozdział 26.

*Mario*
- Sally natychmiast się uspokój!!- próbowałem ją złapać- Chłopacy pomóżcie!!- spojrzałem na Vinca i Goldiego
- Sally uspokój się. Dla mnie. Proszę...- odezwał się Vinc
- Dla Vinca- dodał złoty
*Sally*

Po chwili ktoś zaczął się przepychać pomiędzy nimi, okazało się że to był Alexy. Kuzyn podszedł do mnie i rozczochrał mi włosy
-Czo tam młoda?
-Nicz a tam?
-Też nicz-zaśmiał się
-A tak a propop czo cię tu sprowadza?
-Chciałem iść z tobą na miasto,ale widzę że jesteś zajęta
-Wiesz co? Nie jestem i z chęcią z tobą pójdę-uśmiechnęłam się
Razem z Alexy'm poszliśmy na zakupy, kupił mi parę sukienek. Nawet ładnych, po powrocie do domu. Ubrałam jedną z sukienek. Poszłam do szpitala odwiedzić Caroline. Okazało się że za tydzień ją wypuszczą. Siedziałam tak z ekipą w szpitalu aż do godziny końca odwiedzin. Następnego dnia chciałam iść do pizzerii pokazać moją nową sukienkę. Ale gdy dochodziłam do pizzerii. Stał tam buldożer oraz dźwig. Podbiegłam do szefa pizzerii i spytałam się co się dzieje a ten mi odpowiedział że robią rozbiórkę. A animatrony idą na zniszczenie. Byłam zrozpaczona. Pobiegłam zapłakana do domu. Zadzwoniłam do ekipy. I umówiliśmy że pójdziemy do Caroline. Gdy nadszedł czas spotkania. Wyszłam z domu i popędziłam do szpitala. W trakcie spotkania poryczałam się i opowiedziałam im co się stało. Wszyscy mnie pocieszali. Gdy Caroline wyszła już ze szpitala, wszyscy złożyliśmy się na wynajem domku. Zamieszkaliśmy razem. Przez pewien okres przez rozpacz nie chciałam ani jeść ani pić w końcu przyjęłam do wiadomości że już nigdy ich nie zobaczę.
*2 lata później*
Więc tak zacznę może od tego co się zmieniło. A więc tak każdy z nas się pofarbował a mianowicie na takie kolory jak:
*Ja-Biały
*Caroline-Ciemny Niebieski
*Seth-Różowy
*Bastian-Blond
*Fred-Pastelowy Fiolet
*Alan-Mocny Czerwień
Tak wiem zmieniliśmy się trochę. Za dwa dni kończę 17 lat. Ale nie cieszę się z tego bo mam świadomość że nie ma już Vinca...Moje rozmyślania przerwały otwieranie drzwi, do domu. Spojrzałam się w stronę drzwi. Caroline wróciła ze sklepu z wielkim uśmiechem. Ciekawe co ją tak cieszy. Zebrała chłopaków w kuchni a mnie nie chciała tam wpuścić. Co oni kombinują? Próbowałam podsłuchiwać ale za cicho mówili. Poszłam do swojego pokoju, ległam się na łóżko. Poszłam spać. No co? Nie chce mi się nic robić a poza tym jest 22:00. Tak wiem Caroline strasznie późno wraca z zakupów. Następnego dnia ekipa zabrała mnie do parku linowego a później do wesołego miasteczka. Dzień zleciał mi bardzo miło. Do domu wróciliśmy padnięci więc położyliśmy się wszyscy spać. Obudziłam się, dziś są moje urodziny....Waśnie dawno nie widziałam Jonasa! Dobra później się nad tym zastanowię, nie chce mi się wstawać z wyra! Ktoś zapukał do drzwi.
-Proszę!-krzyknęłam, do pokoju weszła Caroline
-No już wstawaj!
-Ale tak mi się nie chce!
-Wstawaj leniu!-zrzuciła mnie z łóżka
-Ał...-syknęłam, po woli wstałam-Nich ci będzie
Pomaszerowałam do łazienki i się ogarnęłam. Więc tak ubrałam się w....po co ja wam to opisuję? W wielkim skrócie wyglądam tak: 

Po ogarnięciu się, poszłam na śniadanie. Wszyscy byli bardzo szczęśliwi. Zdziwiło mnie to, po śniadaniu powiedzieli że mnie gdzieś zabiorą. Tata Setha nas zawoził tylko właśnie nie wiedziałam gdzie jedziemy bo miałam zawiązanie oczy. Gdy dojechaliśmy, Caroline i Bastian pomogli mi wysiąść. Weszliśmy do jakiegoś miejsca gdzie dzieci krzyczały i grała muzyka. Poszliśmy jeszcze dalej, doszliśmy do miejsca gdzie muzyka była bardzo głośno. Po chwili odwiązali mi oczy, byłam prze szczęśliwa!
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Oto kolejny rozdzialik! Yay ^^!! Wielkie dzięki za pomoc Potter!! Oraz Kuna!! No to dozob w następnych rozdziałach!

sobota, 3 października 2015

LBA...od Potter i Kate a niech was Kotecek zamęczy!

Kate
1. Czy znasz Kotecka? (Tia... Wszyscy znają xD) 
A da się go nie znać?
2. Jak tam szkoła? 

Źle..;_;
3. Lubisz W-F? 
Zależy w co będziemy grać
4. Grasz w gry? Wymień np. jakie. 
Fnaf, Simsy i jeszcze wiele ale nie pamiętam XD
5. Jeżeli ty to ja, a ja to ty to kto jest zboczony? (Pytanie Kotecka xD) 

Ja
6. Kochasz mnie? (zapytał Kotecek xD) 

A da się ciebie nie kochać?
7. Fajnie się ze mną pisze opko?

Zajefajnie
8. Czy jestem poje*ana? Trudne pytanie...
9. Jaki lubisz dzień tygodnia? 

Nwm..
10. Jeżeli ty i Kotecek zamknęlibyście się w pokoju to co byś zrobiła? Ty dobrze wiesz co *Pedofilsko-Snejpowski uśmiech Foxy'ego*
11. Czy te zje*ane  pytania mają sens? 

Jak najbardziej :33


Potter

1. Czy miałaś kiedyś depresję?
Chyba tak...Nie pamiętam XD
2. Czy uważasz, że jesteś jeszcze choć trochę dziecinna?

Ja nie jestem trochę dziecinna ja jestem bardzo dziecinna!!
3. Ulubiony strażnik z Fnafa? (Standardowo od Vincusia won!!! XDD)

Jeremy...nie....Mike...Na pewno nie!....hm....Fritz!
4. Jakie lubisz jedzenie? (ostre, domowe itd.)

Powiem tak...A co ci do tego?
5. Czy nie możesz już doczekać się gwiazdki? XDD

Wcale nie czekam na gwiazdkę tylko na wakacje!!
6. Jakie masz oceny? ;33 

Nie powiem
7. Jakich youtuberów oglądasz? (chodzi mi o typ. Np. graczy, speedpainterki itp. Jeżeli chcesz to możesz wymienić kilku)

Leleven (Dla nie ogarów Eleven), ArtyJoyful, Sylwia110, mmd730
8. W jakim mieście (lub wsi) mieszkasz? (Nie żeby coś XDD Tak z ciekawości pytam XDD)

Bydgoszcz
9. Co sądzisz o LBA?

Fajne
10. Co sądzisz o swojej klasie, wychowawcy i nauczycielach?

Wszystko Fajnie ale...Chekiert, Andrzejewska i jeszcze paru innych nauczycieli to zło!!11. 11.Jaki typ filmów oglądasz? (horrory, komedie, kreskówki itd.)
To co mi się nawinie

Mine pytanka!

1.Lubisz mnie?
2.Jakiego Youtubera chciałabyś spotkać?
3.Idziesz korytarzem po pizzerii nagle spotykasz...No właśnie kogo? Oraz jak zareagowałaś na spotkanie owego gościa?

4.Jak myślisz jestem agresywna?
5.Freddy Fazbear Pizza za tobą!

6.Co tam Bro?
7. Jakie filmy polecasz?
8.Oglądasz Anime? A jeśli tak to jakie?
9.Jest 23:59, robisz coś na kąpie. Nagle znajdujesz się w pizzerii, w mundurze stróża nocnego. Rozglądasz się nikogo nie ma. Wychodzisz z biura, idziesz korytarzami. W końcu zabłądziłaś, czujesz że ktoś kładzie ci rękę na ramieniu. Jak reagujesz? Kto położył ci rękę na ramieniu?
10.Nightmare Cupcake cię atakuje! Co robisz?
11.Znasz książkę pt. ,,Pax"-Asa Larsson, Ingeli Korsell i Henrika Jonssona?

Nominuję:

Kuna123
Rokai Min

Ewri Nel