wtorek, 25 sierpnia 2015

Rozdział 21. Foxy masz wpi*rdol.

  Ręce opadły mi już z sił, białowłosa spojrzała na mnie smutna i wyszeptała-Przepraszam-puściła mnie. Po chwili znalazłam się w pozycji na pannę młodą u Toy Fredzia. Cała trójka zrobiła wielkie oczy-Mój ty wybawicielu!-krzyknęłam po czym zeskoczyłam z jego rąk i zaczęłam biec. W oddali słyszałam jak T-Fredziok krzyczy-Łapcie ją!-przyspieszyłam. Biegłam przez korytarz, wbiegłam do biura i zamknęłam drzwi. Generator padł-No ej!!-powiedziałam z irytacją, pobiegłam dalej. Wpadłam jak poparzona do kuchni i schowałam się w jednej z szafek. Usłyszałam jak trójka Toy'ów wbiega do kuchni, usłyszałam tylko część ich rozmowy a mianowicie:
-Gdzie ona jest?-powiedział zdyszany Bon
-Trzecia szafka od końca, drugi rząd-powiedział jakby nic to nie znaczyło Foxy
-Foxy masz wpi*rdol!!-krzyknęłam, no co? jak już wiedzą gdzie jestem to mogę? tak?nie?
Dobra, koniec nieważne, po chwili drzwiczki się otworzyły a do szafki zajrzała Toy Chicka, pokiwałam jej na pożegnanie, otwierając drugie drzwiczki od szafki. Zwinnie wyszłam, wyprostowałam się, zrobiłam mordercze spojrzenie które skierowałam na Lisiastego. Po chwili znów byłam w pozycji na pannę młodą u Toy Fredzioka.
-Co ja, jakaś panna młoda że mnie każdy tak nosi!?
-Tak, a panem młodym jest Foxy-powiedział wrednie się uśmiechając Mike, nawet go nie zauważyłam
Zrobiłam pogodną minę, gdy Freddy spojrzał w moją stronę i odetchną z ulgą. Jest! Jezu jaki z niego Lamus! Uwierzył w to że się nie wściekłam! A to dobre! A tak wracając, gdy odwrócił wzrok, szybko i zwinnie wyskoczyłam z objęć brązowowłosego, rzucając się przy tym na Mike'a. Zaczęłam go okładać, Freddy próbował mnie odciągnąć od chłopaka, w końcu mu się to udało, ale ja nie dawałam za wygraną szarpałam się.
-Sally uspokój się!-krzyknął
-Nie ma mowy!!
Po chwili Freddy mnie puścił....ale rzuciłam się nie na tą osobę na którą chciałam. Zgadnijcie na kogo wpadłam.......na.......Vincusia. Nawet mnie przez chwilę zatkało bo nie wiedziałam skąd on się wziął na miejscu Mike'a. Usiadłam na jego brzuchu po czym złapałam go za policzki i zaczęłam je rozciągać, ciągnąć i układać w różne miny, mówiąc przy tym-Ciocia przyjechała! Jak żeś wyrósł! A puci puci puci!-uwielbiam go tak denerwować gdy psuje mi plany. Ale mój uśmiech znikł po tym jak złapał mnie dłońmi w pasie i z lekkością podniósł mnie nad siebie, po czym wstał ale cały czas mnie trzymał, gdy mnie postawił zrobiłam minę obrażonego dziecka które nie dostało obiecanego lizaka. A właśnie która godzina!? Sprawdziłam godzinę 05:55, czas się zbierać, spojrzałam porozumiewawczo na Freddy'ego
-No dobra ludziska czas się zbierać!-krzyknął
Wszyscy zaczęli wychodzić, uśmiechnęłam się, bardziej do siebie niż do nich. Wyszłam z kuchni, wszystko i wszyscy byli na swoim miejscu. Kierowałam się ku wyjściu, przy okazji spotkałam szefa. Po powrocie do domu walnęłam się na łóżko i zasnęłam. Gdy się obudziłam było południe, zjadłam śniadanie, ogarnęłam się i zadzwoniłam do ekipy. Umówiliśmy się w parku, nadszedł czas spotkania, gadaliśmy o wszystkim i niczym.
-A właśnie słyszałem że jakieś nowe animatrony dojechały?-spytał Bastian (Bonnie) 
-Tak dojechały......o i proszę jeszcze mi wytłumaczyć się ładnie każdy, dlaczego tylko ja chodzę do pracy?
-Nam rodzice z niewiadomych powodów kazali się zwolnić-powiedział Alan (Goldy)
-Mi kazali się zwolnić po tym jak dowiedzieli się o twoim wypadku-powiedziała załamana Caroline (Chicka)
-Ja bym nadal tam pracował gdyby dziadek nie znalazł starych artykułów na temat pizzerii-powiedział oburzony Seth (Rudy)
-Mi kazali się zwolnić dlatego że później miałem koszmary-Bastian
-Ale co z tego że miałeś koszmary?-zapytałam
-Takie koszmary że darłem się jakby mnie ze skóry żywcem obdzierali
-Aaa...Takie koszmary!
Wszyscy zaczęli się śmiać z mojej reakcji, zrobiłam zdziwioną minę. Po chwili też zaczęłam się śmiać, sprawdziłam godzinę 23:00? WTF!? Już tak późno!
-Ej...ludzie jest 23:00
-Co już tak późno!?-krzyknęli chórem
-No najwidoczniej...
Pożegnaliśmy się i każdy ruszył w swoją stronę, poszłam do domu i się przebrałam i spakowałam do plecaka różne pierdoły, po czym bez zastanowienia poszłam do roboty. Weszłam do pizzerii byłam jakieś 40 minut przed czasem. Nie chciało mi się iść do biura, więc usiadłam na podłodze opierając się plecami o scenę, wyciągnęłam rysownik. Zaczęłam sobie po cichu śpiewać piosenkę pt.,,Puppet", gdy skończyłam rysować, nie przestałam nadal sobie podśpiewywać i odchyliłam głowę do tyłu teraz patrzyłam na sufit. Wraz z końcem piosenki zrobiłam się senna, postanowiłam na chwilę przymknąć oczy, zasnęłam.
*Per. Vinca*
Obudziło mnie potrząsanie mną, powoli otworzyłem oczy to był Mario. Ziewnąłem i przeciągnąłem się, po czym spojrzałem na niego.
-Co cię do mnie sprowadza?
-Twoja siostra
-Coś się stało?-powiedziałem lekko zdenerwowany
-Nie za bardzo, a teraz choć-powiedział i złapał mnie za rękę pociągnął za sobą
Staliśmy przy drzwiach od zaplecza, Mario lekko je uchylił i wskazał na śpiewająco-rysującą Sally, hm....już kiedyś gdzieś ją słyszałem tylko nie wiem gdzie.
-Kojarzysz?-zapytał
-No...tylko nie wiem skąd
-To ja ci przypomnę....Pamiętasz gdy byliśmy młodsi napisaliśmy tą piosenkę, jedno mnie tylko zastanawia skąd ona zna tekst tej piosenki? Bo na pewno nie przeczytała go bo kartkę z tekstem mam dobrze schowaną
-Mnie się nawet nie pytaj bo sam nie wiem bo 1. Nikt prócz nas nie wiedział że ją napisaliśmy 2. Ja jej na pewno nie powiedzi.....-urwałem bo Młoda usnęła 
Mario wyszedł z zaplecza a ja za nim, podszedł do mojej siostry, po czym gestem ręki pokazał żebym podszedł.
-Weź ją na ręce i choć za mną-nakazał
Zrobiłem jak kazał i wziąłem ją na ręce, poszedłem za nim do jego pokoju.
-Włóż ją na razie do pudełka-powiedział otwierając pudełko
-A co jak się obudzi?-spytałem niepewnie
-A co ona z pudełka wyjść nie będzie umiała?
-Yyyy....-to była moja reakcja po czym głupio się uśmiechnąłem i ułożyłem w pudełku moją siostrę
On tylko westchnął i zamknął pudełko. Coś czuje że będą niezłe jaja jak się obudzi.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo ludzie! Oto wyczekiwany rozdział. Jak mi się uda to może jeszcze dodam rozdział. Tag więc to wszytko Bay~


17 komentarzy:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  2. P.s. ciekawe jak bardzo będzie wrzeszczeć gdy się obudzi w tym pudełku xD podobna sytuacja jak chłopak Pauli zakradł się od tyłu i założył jej chustę na oczy xD jak się w tedy zlękła!XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zobaczysz....A po za tym Sally miała skopać dupsko Foxy'emu a skopała Mike'owi. XD

      Usuń
    2. Ja się z tego cieszę bo Mika nie lubię a Lisiastego Lubie :)

      Usuń
    3. No to piątka ale od Foxy'ego wara.....On jest moim mężem!

      Usuń
    4. Heheheheeehhe xD
      czyli dzieci będą lisołakami? XD
      Ale tak na serio to masz rację. Foxy jest uważany za najlepszego animatrona we fnafie (przynajmniej przez ze mnie ,cb i większość osób z grupy fnaf Polska na fb. XD tyle przynajmniej wiem...chyba.... XD)

      Usuń
    5. Nie wiem jak ty ale ja jestem w grupie Uwielbiam Fnaf nie podoba się? Oczywiście na Fb.

      Usuń
  3. Super mogę dołączyć do waszej grupy na FB ? Też myślę źe Foxy to najlepszy animatronik Ps. Ja mam męża Freddiego ( tego zwykłego ) 😜

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedy więcej? Rozdziałów?

    OdpowiedzUsuń
  5. Już nie długo.
    Mnie się nie pytaj tylko dołączaj.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A imię Seth to z Tuneli (książki?)

      Usuń
    2. A imię Seth to z Tuneli (książki?)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. A imię Seth to z Tuneli (książki?)

      Usuń
    5. Nie XD Tak szczerze to nie wiem skąd mi się to wzięło XD

      Usuń
  6. Chwila, chwila... Skąd tam się wziął Rudy, skoro on był Foxy?
    Rudy! Wracaj do mnie! xd

    OdpowiedzUsuń