środa, 9 września 2015

Rozdział 23. Pogoń za Mike'm

-Tia....jasne bo ci uwierzę....-znów przeczesałam palcami tą cholerną grzywkę!!
Muszę zacząć ją spinać bo szału przez nią dostanę. Spojrzałam na wejście do pokoju, stał w nich chichrający Mike z aparatem. Gdy robił nam zdjęcie w tym samym czasie  pokazałam mu środkowy palec. Wstałam i przeciągnęłam się, odłożyłam pluszaka na miejsce.
-Zaraz wracam-powiedziałam z uśmiechem po czym ruszyłam w stronę wyjścia, Mike gdy tylko zobaczył że się zbliżam uciekł z aparatem, zaczęłam biec-Mike ty obsrana pizdo! Wracaj tu z tym aparatem!-krzyknęłam
Nie zatrzymał się, uśmiechnęłam się pod nosem i zaczęłam biec szybciej. Po chwili Mike znajdował się pode mną.
-Oddawaj aparat-powiedziałam poważnie
-Nie!-krzyknął zrzucił mnie z siebie i zaczął ponownie biec
To był jego największy błąd jaki mógł popełnić, moje oczy były teraz czarne z białymi punkcikami. Niedawno nauczyłam się tego używać, kiedy chce to mogę je zmienić. Fajny patent nie? Zaczęłam go gonić tym razem go przytrzymam żeby mi nie zwiał, nie chce mi się go już gonić, jednak po chwili zaliczył glebę i to w pięknym stylu. Usiadłam na nim okrakiem, w jego oczach można było dostrzec strach. Zbliżyłam usta do jego ucha-Jeśli nie oddasz mi tego aparatu to z wielką chęcią wepchnę cię do kostiumu-wyszeptałam. Podniosłam wzrok na jego twarz, taki sam wyraz twarzy, lecz tym razem zaczął się trząść. Po chwili w rękach miałam aparat a Mike wbiegł do kuchni wrzeszcząc coś. Z chytrym uśmiechem wróciłam do Maria, po chwili siedziałam obok niego. A on dziwnie się  na mnie parzył o co mu chodzi? Aaa......o oczy! Zrobiłam że moje patrzałki znów były normalne.
*Mario*
Gdy dziewczyna wróciła i usiadła tam gdzie wcześniej, spojrzałem na nią zdziwiony. Ona znowu ma czarne oczy...o już ma normalne! Ale jak ona to...Dobra nie ważne. Zaczęła oglądać zdjęcia, odwróciłem wzrok w bok.
*Sally*
Zakryłam ręką nos i odwróciłam głowę w bok, kurczę nie teraz, nie tylko nie krew z nosa.
*Mario*
-Sally co ci?-spojrzałem na nią
Zaniepokoiłem się, gdy przez jej palce przeciekła krew.
-N-Nic...-powiedziała-Nic się nie stało
-Co to za krew?
*Sally*
-A o to ci chodzi! Nie nic się nie dzieje, czasami mi tak po prostu leci krew z nosa-skłamałam
-Poczekaj, przyniosę chusteczki-wstał i wybiegł z pomieszczenia
Wróciłam do przeglądania zdjęć co było złym bardzo złym pomysłem. Krwotok tylko się powiększył, nawet nie zauważyłam że Mario wrócił i zabrał mi aparat odkładając go na bok.
-Sally! To nie jest nic! To jest bardzo poważne coś!-uklęknął przymnie i usilnie starał się zatamować krwotok
-Wcale że nie! To nie jest poważnie!-odtrąciłam ręką, rękę Mario
-Sally. Ja się martwię o ciebie. Pozwól sobie pomóc. Proszę....
-To  niepotrzebnie się o mnie martwisz
Spuścił głowę po czym wstał i wyszedł. Odprowadziłam Mario smutnym wzrokiem, kurcze czemu ja muszę być tak źle nastawiona do chłopaków. Wstałam i poszłam do Dining Arena, podeszłam do sceny-Czemu ja muszę być taka zjebana?-powiedziałam kopiąc w scenę.
*Mario*
Wróciłem po chwili. Nigdzie nie było Sally. Posmutniałem jeszcze bardziej i wszedłem do pudła. Czemu muszę wszystko chrzanić?
*Sally*
Wróciłam do Kącika Nagród, zauważyłam że pudełko jest zamknięte. Podeszłam do pudełka, otworzyłam je. Mario spojrzał na mnie zdziwionym wzrokiem. Wlazłam mu do pudła bez pozwolenia i zamknęłam je
-Sorry-wszeptał i spuścił wzrok
Złapałam go za policzki i podniosłam mu głowę-Nie denerwuj mnie-wyszeptałam po czym go przytuliłam-To ja powinnam cię przeprosić....
-Ja się po prostu zmartwiłem...
-Nie powinieneś tak się o mnie martwić....nie jeden krwotok przeżyłam-zaśmiałam się cicho
*Mario*
-Ja po prostu...- w ostatniej chwili ugryzłem się w język- S-Się martwiłem...- wydukałem w końcu
-Powiedz mi tu i teraz dlaczego tak się o mnie martwisz?
-W końcu jesteś siostrą mojego przyjaciela- skłamałem
-To nie znaczy że musisz się o mnie martwić nad życie. Wiesz ja cię czasami nie rozumiem
-Jesteś dla mnie bardzo ważna- pomyślałem-Ja ciebie też- zaśmiałem się nerwowo
-Mario...
-Tak?
-Muszę ci coś powiedzieć.....-wzięła głęboki oddech-Ten krwotok....to przez te zdjęcia w aparacie Mike'a
-Ehhh...heh...- zachichotałem nerwowo
-Z czego rżysz?-powiedziała oburzona odklejając się ode mnie
-Eee..sorry...- spoważniałem
Odwróciła wzrok w bok, zrobiła poważną minę i podała mi aparat.
- Wow- coraz trudniej było mi powstrzymywać śmiech z każdym kolejnym obejrzanym zdjęciem
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo.....A o to nowy rozdzialik!!! Tak szczerze to myślałam że pisanie zajmie mi długo dłużej. Ale jest! Dziękuję również Potter która pisała per. Maria. Co nie zmienia faktu że trochę tekst zmieniałam ale ciiiiiiii.....No to dozoba w następnym rozdziale!!! Bay!

20 komentarzy:

  1. Jeej ^^ Znowu superowy rozdział! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Dowiesz się w swójim czasie.
    Pierdol się.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mateusz....zaczynasz mnie irytować.
      A rozdział jest zajebisty ^^ Czyżby love story XD?

      Usuń
    2. BĘDZIE LOVEEEEE!!!!! (ogarnij się Mangle bo ci odwala XD) Ale nie no rozdział przekroczył granicę moich oczekiwań! Jest po prostu niesamowicie świetny!

      Usuń
  3. Uuuu czyżyby MarioxSally? hehe. Zaje...fajny rozdział xd

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Napewno tak! ( Sory jadłam cukierki z kofeinom XD i teraz jestem trochę zwariowana XD)

      Usuń
    2. Za dużo tych twoich cukierków Mario:)

      Usuń
    3. Jakich moich? Co moich!? To mangle coś wpierdala i się nie podzieli ;^; ja tam jem sam biały cukier XD

      Usuń
  4. Kiedy rozdział?

    OdpowiedzUsuń
  5. Sorry nie zauważyłam przepraszam.

    OdpowiedzUsuń