piątek, 31 lipca 2015

Rozdział 20. Zwisam ¦[

  Uwaga! W najbliższe dni nie będzie żadnego posta ponieważ jadę nad morzę! Oraz zapraszam do przeczytania rozdziału. :3


 * Perspektywa Vincenta*
Przeszliśmy do innego pomieszczenia. Nie wiem o czym chce rozmawiać Mario, ale jedno mnie martwi, a mianowicie zachowanie Sally.
-No to co chciałeś mi powiedzieć?
-Że to jest bardzo dziwna sprawa-powiedział siadając na pudełku-tylko u jednego człowieka te oczy widziałem a mianowicie to był Mike, i to że przyszła dosłownie w tedy gdy byliśmy w trakcie testu
-Czekaj no niech ja się zastanowię-powiedziałem i mi się przypomniała jedna możliwe że ważna informacja- Gdy byłem młodszy byłem z nią na placu bujaliśmy się na huśtawkach, przechyliłem się za mocno do przodu i spadłem, przez chwilę nie mogłem złapać tchu, ale co było najdziwniejsze Sally też zaczęła się dusić, nawet gorze niż ja
-Ciekawe, a nawet bardzo
-A może....Nie to na pewno nie to....-w tym momencie przypomniało mi się jak Młodą wsadzili do kostiumu ale to na pewno nie od tego
-Każdy szczegół może się przydać, powiedz
-Wątpię żeby to się przydało ale chcesz wiedzieć to powiem-westchnąłem-na pewnej służbie wsadzili ją do kostiumu, nikt nie wie jak ona przeżyła
-No cóż zdarza się że niektórzy przeżywają ale po małym ruchu, kostium automatycznie się zatrzaskuje, dobra, dzięki że mi powiedziałeś o wszystkim jak coś będę wiedzieć to ci powiem
-Dobra, jak co to wiesz gdzie mnie szukać
*Perspektywa Sally* 
Gdy zasnęłam śniło mi się, że idę po cukrowej drużce, potem wchodzę do cukierkowego lasu, a tam krowy ze skrzydłami, pasły się na łące. Podeszłam do drzewa i oparłam się o pień ręką, a to drzewo złapało mnie swoimi gałęziami i posadziło mnie na jego czubku. Widok był przepiękny , wsłuchiwałam się w śpiewy ptaków, muczenie krówek i w inne takie pierdoły. Naglę ktoś mnie wziął na ręce budząc mnie przy tym, popatrzyłam się na owego ktosia. To był Toy Bonnie, zmierzyłam go wściekłym wzrokiem. Królik nawet nie zauważył że się obudziłam. Wiem co zrobię! Zaczęłam się kręcić, oczywiście z zamkniętymi oczami, w końcu moja głowa była na wysokości początku jego króliczego ucha. Otworzyłam lekko usta, zbliżyłam je jeszcze bardziej do ucha Toy'a i.......użarłam go! Krzyknął chyba z bólu albo przerażenia, puścił mnie przez co upadłam na podłogę, spojrzałam na trzymającego się za ucho Toy Bonnie'go i zaczęłam się z niego śmiać to wyglądało komicznie po chwili do pokoju wbiegli Freddy i Toy Freddy. Zaczęłam się jeszcze głośniej śmiać widząc ich miny. Brzuch zaczął mnie boleć, chwilę później się uspokoiłam. Wstałam, wyciągnęłam się i usiadłam z powrotem na krzesło. Rozejrzałam się po pokoju nie było w nim nic co mogło by zwrócić moją uwagę, przekręciłam się na krześle teraz moje nogi były na oparciu a głowa zwisała w dół. Ktoś podszedł do mnie, podniosłam się mając nadal nogi na oparciu po czym odwróciłam się do owego ktosia przodem. To był Toy Freddy, oparłam się wygodnie po czym westchnęłam.
-Czego chcesz?-zapytałam znudzona
-Wyjaśnień
Bardzo mnie zdziwiła jego odpowiedź.Wyjaśnień? Jakich wyjaśnień? Popatrzyłam na niego zdezorientowana, wziął krzesło i usiadł naprzeciwko mnie. Teraz patrzyłam na niego pytająco, westchnął cicho:
-Czemu nazywasz Spring Trapa po imieniu?
-A czemu pytasz? Może nie mam ochoty odpowiadać na takie pytanie
Westchnął ciężko-Myślałem że będziesz bardziej skora do współpracy
-To się bardzo myliłeś-powiedziałam z lekceważącym uśmieszkiem
-To mi odpowiesz w końcu czy nie?
-Rozmyślę tą opcję-powiedziałam z uśmiechem
Westchnął po czym wstał i poszedł do Parte and Service, podeszłam do drzwi bym mogła coś usłyszeć, tak wiem, wiem ciekawskie jajo ze mnie. XD Niestety nic nie usłyszałam przez zepsute radio, ale to radio było tuż nade mną, spojrzałam do góry. Na suficie stała dziewczyna o białych włosach, uszach i ogonie, jedno oko miała złote a drugie miała jak Vin z pleców wystawała jej jakby druga głowa, ale zaraz ona nie ma pleców tylko endoszkielet na wierzchu. Miała na sobie białą koszulę i różowe bolerko, na szyi miała pastelowo-fiołkową kokardkę, koszulę miała poszarpaną w miejscu poniżej biustu. Przez co było widać jej endoszkielet,tak wiem mówiłam już wcześniej. Jedną rękę miała całą a druga wyglądała już gorzej jej druga ręka była prawie samym endoszkieletem, tylko że jej dłoń była cała i tam gdzie był koniec rękawa miała ozdobne zakończenie. Nosiła lekko poszarpane pastelowo-fiołkowe spodnie, wokół pasa miała zawiązaną szarfę koloru różowego, butów niestety nie opiszę bo nie mogłam dojrzeć.(XD) Przyglądałam się jeszcze chwilę dziewczynie, to musi być Toy Foxy. Dziewczyna po chwili zeszła z sufitu i podeszła do mnie, zrobiłam krok w tył. Widziałam jak jej uszy drgnęły musiała coś usłyszeć, zanim zdążyłam się zorientować lisica trzymała mnie na pannę młodą-Trzymaj się mocno-szepnęła do mnie po jej słowach mocno objęłam ją rękoma wokół szyi. A ona szybko i zwinnie weszła na sufit, to dobrze że jestem niska i lekka. Pokazała mi żebym była cicho, pokiwałam jej głową że rozumiem. Po chwili z zaplecza wyszli Toy Freddy, Toy Bonnie, Toy Chicka. Mówili coś....o mnie!?
-Jeśli się nie mylisz to będzie kłopot-powiedział królik
-Zgadzam się z Bon'em-powiedziała
-Ale żeby to potwierdzić musimy sami to zrobić bo reszta nic nam o niej nie powie, nawet Mario o niej za wiele nie wie-stwierdził-Chodźcie tu bliżej-powiedział i zaczął coś szeptać
Wychyliłam się z objęć białowłosej by móc usłyszeć co knują. Niespodziewanie wymsknęłam się z objęć lisicy, teraz trzymała mnie za rękę złapałam się jej drugą ręką, wisiałam wprost nad Toy Fredziem z podkurczonymi nogami. Czułam że zaraz puszczę dziewczynę.

22 komentarze:

  1. Bardzo fajny rozdział (tak jak cale opowiadanie), nie mogę się doczekać dalszego ciągu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdy zasnęłam śniło mi się, że idę po cukrowej drużce, potem wchodzę do cukierkowego lasu, a tam krowy ze skrzydłami, pasły się na łące. Podeszłam do drzewa i oparłam się o pień ręką, a to drzewo złapało mnie swoimi gałęziami i posadziło mnie na jego czubku.
    Co ona ćpała? xD

    OdpowiedzUsuń
  3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety ale nexta nie będzie bo nie mam dobrego sprzętu do pisania

      Usuń
    2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    3. Już jestem aktualnie piszę nowy rozdział ;)

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci jak to się dzieje
      Magia ku*wa!

      Usuń
    2. Pozdro z podłogi xD

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    4. YYYYY! To mi przewidź przyszłość! Poznam tego roku kogoś nowego? :P

      Usuń
    5. A co ja?! Wrużbita Maciej?

      Usuń
    6. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    8. xD Nie tylko Ty masz taką głupawkę.
      Ja czasami jak zacznę się rechotać, to nie mogę przestać przez pół godziny i tracę równowagę xD

      Usuń
  5. Siema z tej strony... YYY... Świnka Peppa!

    OdpowiedzUsuń
  6. Zaaaaaaaaajebiste. Jak całe opko.
    Wysyłam duuuuuuuuuuuuuuuuuużo weny~

    OdpowiedzUsuń